Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grupo Lar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grupo Lar. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 grudnia 2025

Gwiazdkowe promocje na mieszkania

Jakie promocje przygotowały firmy na koniec 2025 roku? Na jakie gwiazdkowe bonusy mogą liczyć nabywcy nowych mieszkań? W których projektach kupimy taniej? Sondę przygotował serwis nieruchomości dompress.pl.

Agnieszka Majkusiak, dyrektor generalna ds. sprzedaży i marketingu Atal 

Na grudzień przygotowaliśmy akcję promocyjną “Świąteczny pakiet prezentów”, w ramach której udzielamy rabatów cenowych na wybrane mieszkania w wielu inwestycjach w całej Polsce. Klientów premiujemy również w innej formie, oferując na przykład atrakcyjne harmonogramy płatności, miejsca parkingowe w symbolicznej cenie 1 zł, czy finansując koszty umowy notarialnej. Dzięki zniżkom klienci mogą zaoszczędzić na kupnie mieszkania nawet ponad 100 000 zł.

Tomasz Kaleta, dyrektor zarządzający ds. sprzedaży i marketingu w Develii  

Oferujemy atrakcyjne rabaty na mieszkania w wybranych inwestycjach, zapraszamy klientów do kontaktu z naszymi doradcami. Działania promocyjne prowadzimy także regularnie w formie dni otwartych. W listopadzie zorganizowaliśmy wydarzenia w siedmiu miastach w Polsce z ofertą specjalną obejmującą ponad 800 mieszkań. Przygotowaliśmy dla klientów rabaty sięgające nawet 170 tys. zł, a także elastyczny systemem płatności oraz preferencyjne warunki kredytowe. Inicjatywa spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem.

Edyta Kołodziej, dyrektor Sprzedaży i Marketingu w Nickel Development

W grudniu nasi klienci mogą zakupić domy i mieszkania nawet do ponad 43 tys. zł taniej. W świątecznej ofercie mamy domy szeregowe na Osiedlu Księżnej Dąbrówki pod Poznaniem. Nieruchomości, których dotyczy rabat są dwupoziomowe i w standardzie wyposażone w dwa miejsca parkingowe, ogrzewanie podłogowe, pompę ciepła i fotowoltaikę. Do domów o powierzchni około 99 mkw. przynależą ogródki o powierzchni 182 mkw. Osiedle rozbudowujemy od ponad 25 lat. Inwestycja zapewnia dziś pełną infrastrukturę: sklepy, galerię handlową, drogi, tereny rekreacyjne, place zabaw. W pobliżu znajduje się także galeria handlowa, apteki, szkoły i przedszkola. Dojazd do Poznania zajmuje zaledwie 15 minut Kolejką Mertopolitalną lub maksymalnie 30 minut szybką trasą S11 do Centrum Poznania.

Kolejną inwestycją, która objęta została grudniowymi rabatami jest Osiedle Naturama na poznańskim zielonym Strzeszynie. Inwestycja została wyróżniona tytułem Inwestycja Roku 2024 oraz nominacją do Nagrody Architektonicznej Województwa Wielkopolskiego w 2025 roku. Naturama to przykład architektury codzienności, miejsca, w którym budynki stają się integralną częścią życia mieszkańców, sprzyjając kontaktowi z naturą i budowaniu sąsiedzkich relacji. To rezultat konsekwentnego minimalizmu, elewacji z paneli Equitone i skandynawskiego termodrewna, dużych odległości między niskimi (2 do 5 kondygnacji) budynkami, a także ekologicznych rozwiązań, w tym zielonych dachów, retencji wody, fotowoltaiki, a nawet hoteli dla owadów i budek lęgowych dla ptaków. Tutaj również rabaty w grudniu sięgają nawet 43 tys. zł.

Mariusz Gajżewski, Head of Sales, Marketing and Communication BPI Real Estate Poland

Grudzień to idealny moment na zakup mieszkania w naszych, ukończonych inwestycjach. Wprowadziliśmy specjalne promocje i bonusy w wybranych projektach mieszkaniowych w Warszawie, Poznaniu, Trójmieście i Wrocławiu. Klienci mogą liczyć m.in. na atrakcyjne rabaty oraz wykończenie pod klucz w cenie.

W inwestycji Chmielna Duo w Warszawie wybrane mieszkania oferujemy z atrakcyjnymi rabatami lub wykończeniem pod klucz w cenie zakupu mieszkania. We Wrocławiu, w projekcie Czysta 4, w którym w sprzedaży dostępnych jest jeszcze 6 mieszkań proponujemy wykończenie w standardzie premium w cenie.

W Poznaniu w ofercie mamy dwie inwestycje. W projekcie Panoramiqa wybrane mieszkania można nabyć w promocji do 40 000 zł taniej. W inwestycji Cavallia, gdzie obecnie prowadzony jest finał sprzedaży pierwszego etapu, klienci mają z kolei możliwość negocjacji ceny lub otrzymania upustu na zakup apartamentów w standardzie premium.

Natomiast w ramach sprzedaży inwestycji Bernadovo w Gdyni oferujemy atrakcyjne rabaty, a dwupokojowe mieszkania można kupić w niej w cenie od 899 000 zł.

Andrzej Swoboda, wiceprezes zarządu, Grupa CTE

Grudniowe obniżki to element naszej świątecznej oferty specjalnej oraz końcówki rocznego planu sprzedaży. Dzięki temu możemy zaoferować klientom lepszą cenę lub dodatkowe bonusy, nie zmieniając standardu inwestycji. To ograniczona czasowo okazja, by kupić mieszkanie w korzystniejszych warunkach.

Ofertą specjalną objęte zostaną ostatnie dostępne mieszkania na Osiedlu Bakaliowym na wrocławskiej Lipie Piotrowskiej. Tu nabywcy będą mogli liczyć na rabat w wysokości ponad 50 tysięcy zł. Co w połączeniu z „bezczynszowym” charakterem osiedla czyni naszą ofertę atrakcyjną i wartą rozważenia dla nabywców poszukujących komfortu zbliżonego do domów jednorodzinnych i niskich kosztów utrzymania.

Grudzień to również zakończenie prac przy inwestycji Apartamenty Świeradowska i z tej okazji przygotowaliśmy rabaty w wysokości nawet 1 tysiąca zł do metra kwadratowego mieszkania.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę, Wrocław i Łódź w Grupie Robyg

Proponujemy zniżki na mieszkania sięgające nawet 7 proc. oraz korzystny harmonogram płatności 20/80. Ponadto, oferujemy atrakcyjne promocje w naszej najnowszej inwestycji w Łodzi Lira House – 9900 zł/mkw.  

Na kupujących czekają również dodatkowe udogodnienia, m.in. bezpłatne wsparcie eksperta finansowego, który pomaga w ocenie zdolności kredytowej i uzyskaniu kredytu hipotecznego. Oferujemy także preferencyjne warunki wykończenia mieszkania, w tym klimatyzację gratis u wybranych partnerów, a także kartę rabatową Robyg Club, zapewniającą zniżki do 30 proc. na zakupy związane z urządzaniem wnętrz. Także we Wrocławiu nasi klienci mogą skorzystać z atrakcyjnych okazji cenowych oraz pełnego pakietu udogodnień.

Agnieszka Gajdzik-Wilgos, Manager ds. Sprzedaży Ronson Development

Obecnie w naszej ofercie znajduje się szeroki wybór ukończonych mieszkań i domów. W Warszawie dostępne są domy w inwestycji Eko Falenty o powierzchni  95 - 98 mkw., w cenach od 920 tys. zł do 958 tys. zł, a także trzy przestronne domy w projekcie Nova Królikarnia, liczące 206-207 mkw. i wycenione od 5 115 000 zł do 5 133 000 zł.

Mieszkania gotowe do odbioru oferujemy między innymi w projekcie Zielono Mi I, gdzie znajduje się dwanaście lokali o metrażu 43 - 90 mkw. i cenach zaczynających się od 782 600 zł do 1 563 500 zł. Dodatkowo, w Ursusie Centralnym dostępne są trzy mieszkania o powierzchni około 60 mkw., których ceny wynoszą od 819 tys. zł do 858 tys. zł.

We Wrocławiu gotowe lokale obejmują osiem mieszkań w inwestycji Viva III o powierzchni od 49 mkw. do ponad 62 mkw., w cenach od ponad 682 tys. zł do 1 056 000 zł. W Szczecinie natomiast oferujemy siedemnaście mieszkań w projekcie Nowa Północ 1B. To lokale o powierzchni od 41 mkw. do 68 mkw.,  których ceny zaczynają się od 427 tys. zł i sięgają do 619 tys. zł. W tej samej aglomeracji dostępne są również cztery domy w inwestycji Nowe Warzymice o metrażu od 89 mkw. do 102 mkw., w cenach od 904 tys. zł do 1 072 000 zł.

Najtańsze gotowe mieszkania w naszej ofercie znajdują się obecnie w Szczecinie, gdzie cena najmniejszego, dostępnego lokalu zaczyna się od 427 tys. zł.

Tomasz Czuchra, wiceprezes zarządu Waryński S.A. Grupa Holdingowa

W grudniu oferujemy określone zachęty dla kupujących, choć nie w formule ogólnego „świątecznego” obniżania cen, lecz jako promocje przypisane do konkretnych mieszkań. W realizowanej inwestycji Stacja Ligocka w Katowicach część lokali jest oznaczona jako „Promocja”, co wiąże się z preferencyjnymi warunkami zakupu.

Obecnie proponujemy m.in. możliwość nabycia garażu za 1 zł przy zakupie wybranych mieszkań, a także pulę lokali dostępnych w promocyjnych cenach, gdzie rabaty sięgają nawet 800 zł za metr kwadratowy.

Katarzyna Kwiatkowska, Sales Office Manager, Warszawa, Matexi Polska

Matexi Polska przez cały rok przygotowuje ofertę dopasowaną do realnych potrzeb i oczekiwań klientów, dlatego nie wprowadza dodatkowych, jednorazowych „świątecznych” bonusów. Stawiamy na konsekwentną politykę cenową oraz regularne promocje, obejmujące wybrane mieszkania w niektórych inwestycjach w Warszawie i Krakowie. Kupujący mogą liczyć na atrakcyjne rabaty dostępne cyklicznie, niezależnie od sezonu.

Renata Mc Cabe - Kudla, Country Manager w Grupo Lar Polska

Obecnie w sprzedaży mamy projekt Moja Oszmiańska z cenami od 14 335 za mkw.  Moja Oszmiańska oferuje mieszkania o powierzchni od 31 do 158 mkw. - od kompaktowych kawalerek, przez wygodne lokale dwu–czteropokojowe, aż po przestronne mieszkania z antresolami, dużymi przeszkleniami oraz tarasami, a także ogródkami na parterze. Do dyspozycji mieszkańców przewidziano, boksy, rowerownię, wiatę rowerową oraz 7 lokali usługowych w przyziemiu, a komfort i bezpieczeństwo zapewniają monitoring, wideodomofony oraz całodobowa ochrona.

Obecnie klienci mogą liczyć na atrakcyjne rabaty na miejsca postojowe. Inwestycja powstaje na Targówku – dzielnicy, która jeszcze niedawno była niedoceniana, a dziś jest dobrze skomunikowaną częścią miasta, zyskującą na znaczeniu dzięki nowym inwestycjom, coraz bogatszej infrastrukturze, a nasz projekt dodatkowo zyskuje, dzięki bliskości stacji metra Targówek Mieszkaniowy, umożliwiającej szybki dojazd do centrum.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Nie przewidujemy specjalnych upustów z okazji świąt. Mamy w ofercie już ostatnie mieszkania w gotowych lub prawie gotowych budynkach.

Damian Tomasik, prezes zarządu Alter Investment

Działamy w segmencie developmentu gruntowego, więc nie oferujemy mieszkań ani sezonowych promocji znanych z rynku lokali. W naszej branży realną „korzyścią” dla kupujących jest zaawansowany stan przygotowania gruntu: dopięta dokumentacja, analizy chłonności, koncepcje oraz uporządkowany stan prawny. To elementy, które skracają czas rozpoczęcia inwestycji i redukują ryzyko.

Piotr Ludwiński, dyrektor sprzedaży w Archicom

W grudniu naszym priorytetem pozostaje dostosowanie ofert promocyjnych do specyfiki poszczególnych rynków lokalnych oraz inwestycji, dlatego nie prowadzimy jednej, ogólnopolskiej akcji. Personalizacja pakietu benefitów wynika z potrzeb i oczekiwań konkretnych grup nabywców.

We Wrocławiu oferujemy szeroki pakiet korzyści, spośród których klienci mogą wybrać najbardziej dopasowane rozwiązanie – m.in. preferencyjne warunki finansowania, rabaty cenowe, obniżone ceny miejsc postojowych czy zniżki na wykończenie pod klucz.

W Warszawie dostępna jest limitowana pula mieszkań z niższą ceną za mkw. oraz możliwość skorzystania z modelu płatności 20/80. W Krakowie, Poznaniu i Łodzi fundamentem promocji są mieszkania dostępne w istotnie obniżonych cenach, a dodatkowo umożliwiamy klientom obejrzenie lokali gotowych lub na ukończeniu w wybranych inwestycjach. Naszym celem jest elastyczne podejście do oczekiwań nabywców przy zachowaniu transparentności i przewidywalności procesu sprzedaży, tak aby klienci mogli korzystać z rozwiązań adekwatnych do swoich potrzeb w różnych lokalizacjach. Dodatkowo, klienci mogą liczyć na preferencyjne warunki kredytu hipotecznego oraz indywidualne wsparcie eksperta, co znacząco ułatwia i przyspiesza proces kredytowy.

Michał Witkowski, dyrektor ds. sprzedaży Lokum Deweloper

Co miesiąc przygotowujemy dla naszych klientów atrakcyjne promocje, obejmujące wszystkie wrocławskie inwestycje, dlatego również w grudniu oferujemy im szereg korzyści. Wiemy, że preferencyjne warunki zakupu są dla przyszłych nabywców realnym wsparciem i oszczędnością, a niejednokrotnie także impulsem do sfinalizowania zakupu nieruchomości.

W tym miesiącu, do każdego zakupionego mieszkania na osiedlu Lokum Verde na Zakrzowie oraz Lokum la Vida na Sołtysowicach dodajemy miejsce postojowe gratis. W tych inwestycjach obniżyliśmy także ceny wybranych lokali, co pozwoli klientom zaoszczędzić nawet do 100 tys. zł. Przełom roku to szczególny czas, w którym rodziny decydują się na poprawę swojego komfortu życia i zakup większego lokum. Dlatego na osiedlu Lokum Porto na Starym Mieście wszystkie gotowe, trzypokojowe mieszkania objęliśmy rabatem sięgającym 70 tys. zł. W promocyjnej puli znalazły się również inne wybrane lokale w tej inwestycji, które można nabyć taniej aż o 100 tys. zł.

Z kolei w Lokum Monte, położonym w Sobótce niedaleko Wrocławia, dostępne są ostatnie przestronne, czteropokojowe mieszkania, których ceny obniżyliśmy o 50 tys. zł.



wtorek, 21 października 2025

Jak rysuje się przyszłość rynku mieszkaniowego w Polsce

Oferta na rynku nowych mieszkań jest dziś spora, ale projektów wprowadzanych do realizacji jest coraz mniej. Rynek dojrzewa, konsoliduje się, pojawiają się nowe przepisy budowlane i regulacje determinujące jego rozwój. Jakie trendy i zjawiska będziemy obserwować w sektorze mieszkaniowym w nadchodzącym czasie? Jak rynek mieszkaniowy będzie się zmieniał? Sondę opracował serwis nieruchomości dompress.pl.

Zbigniew Juroszek, prezes zarządu Atal

Aktualnie rynek mieszkaniowy w Polsce cechuje stabilizacja. Poziom oferty jest wysoki, jednakże może on ulegać stopniowemu ograniczeniu. Od wiosny obserwujemy wzrost aktywności klientów na rynku pierwotnym. Kontynuacji tego trendu sprzyjać powinny dalsze obniżki stóp procentowych. Na rynek mogą też powrócić inwestorzy, zachęceni lepszymi aktualnie warunkami zakupu oraz zmniejszającą się atrakcyjnością innych, w miarę bezpiecznych aktywów (rekordowa wycena złota, mniejsze odsetki na lokatach i obligacjach).

Istotne obniżki cen nie będą jednak możliwe ze względu na inne ważne czynniki, silnie oddziałujące na rynek mieszkaniowy, w tym: zaostrzenie wymogów technicznych i ekologicznych, nowe regulacje np. dotyczące budowy schronów, czy też wciąż długie procedowanie pozwoleń (w tle reforma planistyczna). Na wysokim poziomie utrzymują się także ceny gruntów, mocno kształtujące cenę w nowych inwestycjach.

Tomasz Kaleta, dyrektor zarządzający ds. sprzedaży i marketingu w Develii 

Rynek mieszkaniowy jest w fazie stabilizacji po okresie wcześniejszego ożywienia. Prognozy na przyszłość obarczone są jednak niepewnością, wynikającą m.in. z sytuacji geopolitycznej, otoczenia regulacyjnego oraz zmian demograficznych i migracyjnych. 

Obniżka stóp procentowych to pozytywny sygnał, który poprawił zdolność kredytową gospodarstw domowych, ale Polska nadal należy do krajów o jednym z najwyższych kosztów kredytu mieszkaniowego w Europie. Bodźcem pobudzającym popyt mogą być kolejne spadki stóp procentowych.

W perspektywie 6-12 miesięcy duże znaczenie będą miały aktywność deweloperów we wprowadzaniu nowych projektów, która przełoży się na poziom oferty oraz dynamika sprzedaży. Jak podaje GUS, od stycznia do lipca br. oddano do użytkowania o 3,9 proc. mniej mieszkań niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Spadła również liczba wydanych pozwoleń na budowę oraz rozpoczętych budów. W dłuższym horyzoncie może to wpłynąć na ograniczenie oferty oraz zwiększenie presji na ceny.

Z uwagi na wysokie koszty budowy, deficyt gruntów oraz długie procedury administracyjne, nie spodziewamy się spadku cen mieszkań. Bardziej prawdopodobny scenariusz to stabilizacja z tendencją do stopniowego wzrostu, zwłaszcza w dużych miastach i atrakcyjnych lokalizacjach. Na ten moment prognozujemy umiarkowane wzrosty, średnio 1–2 proc. powyżej inflacji. Szybsze tempo może pojawić się wtedy, gdy relacja popytu i podaży wyrówna się.

Polski rynek deweloperski pozostaje mocno rozdrobniony, dlatego proces konsolidacji jest naturalnym kierunkiem. Jednocześnie coraz wyraźniej widoczna jest regionalizacja. Aktywność inwestycyjna skupia się wokół największych ośrodków miejskich, co dodatkowo sprzyja konsolidacji branży.

W nadchodzących latach istotne będzie również podnoszenie jakości, zarówno samego produktu, jak i obsługi. Z perspektywy Develii priorytetem pozostaje dostarczanie nowoczesnych i funkcjonalnych mieszkań, odpowiadających zmieniającym się wymaganiom nabywców oraz nowym standardom życia w miastach.

Renata Mc Cabe - Kudla, Country Manager w Grupo Lar Polska

Podaż mieszkań w Warszawie jest znacznie mniejsza niż w poprzednich latach, a popyt roczny jest prawie taki sam, jak podaż roczna. Rynek mieszkaniowy zmienił się w ostatnich latach, profesjonalizuje się. Nie jest to łatwa branża, potrzebna jest bardzo dobra znajomość potrzeb klienta, prawa, wymogów miejskich. Zakładamy, że profesjonalizacja branży będzie kontynuowana.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Grupie Robyg

Rynek mieszkaniowy w Polsce wchodzi obecnie w nową fazę – dojrzalszą, bardziej zrównoważoną i uregulowaną. Choć podaż mieszkań wciąż pozostaje względnie wysoka, to tempo przyrostu nowych inwestycji wyraźnie maleje. Wynika to z kilku nakładających się czynników, m.in. wzrostu kosztów realizacji, ograniczonej dostępności gruntów w największych aglomeracjach, niepewności regulacyjnej oraz większej ostrożności inwestorów w dobie wysokich stóp procentowych i zmieniającej się demografii.

Rynek mieszkaniowy w Polsce będzie się profesjonalizował, stając się bardziej dojrzały, zróżnicowany i selektywny. Kluczowe będzie dostosowanie się do nowych warunków, zarówno przez deweloperów, jak i klientów. Firmy, które potrafią elastycznie reagować na zmiany, inwestować w jakość i innowacje, będą w stanie nie tylko przetrwać ten etap transformacji, ale i wykorzystać go jako szansę rozwoju.

Piotr Dobrzyński, Head of Operations and Technical BPI Real Estate Poland - Builder

Rynek mieszkaniowy w Polsce wchodzi w fazę dojrzałości. Widzimy mniejszą dynamikę w liczbie nowych inwestycji, ale jednocześnie coraz większą profesjonalizację i koncentrację na jakości. Konsolidacja sektora sprawia, że przewagę zyskują deweloperzy o stabilnej pozycji i doświadczeniu, którzy potrafią elastycznie reagować na zmieniające się regulacje i oczekiwania klientów. Coraz większe znaczenie będą miały czynniki związane ze zrównoważonym rozwojem, efektywnością energetyczną i komfortem życia. Spodziewam się dalszego wzrostu znaczenia segmentu premium, co oznacza, że rynek będzie mniej masowy, ale bardziej świadomy i nastawiony na długoterminową wartość.

Andrzej Gutowski, dyrektor Sprzedaży Ronson Development

Przyszłość rynku mieszkaniowego w Polsce rysuje się w kierunku stopniowej stabilizacji i konsolidacji. Obecnie obserwujemy okres względnego spokoju po wcześniejszych gwałtownych zawirowaniach, które wynikały m.in. zamieszania dotyczącego próby powstawania rządowych programów mieszkaniowych czy obniżek stóp procentowych. Rynek dojrzewa i staje się mniej podatny na nagłe wahania cen. Dodatkowo nowe regulacje,  jak ustawa o jawności cen będą miały na niego stabilizujący wpływ.  

W najbliższym czasie możemy spodziewać się, że część mniejszych deweloperów, którzy rozwijali się głównie w okresie boomu, zniknie z rynku, a pozostaną podmioty silniejsze, bardziej stabilne i konkurujące głównie jakością oraz standardem obsługi. Wysoka konkurencja sprawi, że firmy będą stawiały na lepsze wykończenie mieszkań, innowacyjne rozwiązania oraz kompleksową obsługę klienta, zamiast rywalizować wyłącznie ceną.

Witold Kikolski, członek zarządu MS Waryński Development S.A.

Polski rynek mieszkaniowy wchodzi obecnie w fazę dojrzewania. Choć podaż mieszkań nadal jest relatywnie wysoka, tempo jej przyrostu wyraźnie spada, co wynika zarówno z ograniczeń administracyjnych, jak i rosnących kosztów realizacji. W praktyce oznacza to, że nowa podaż będzie bardziej selektywna, a kluczową rolę odegrają najlepsze lokalizacje oraz projekty odpowiadające realnym potrzebom nabywców.

Duże znaczenie mają także przepisy – od ustawy deweloperskiej, przez regulacje energetyczne, po zmiany w normatywie parkingowym. Każda z tych regulacji w różny sposób wpływa na strukturę kosztów, standard inwestycji i finalną cenę dla klienta. Z jednej strony podnosi to poprzeczkę jakościową, a z drugiej wymusza na firmach większą elastyczność i profesjonalizację procesów.

W nadchodzącym czasie spodziewamy się dalszej ewolucji popytu. Coraz większą rolę będzie odgrywać segment mieszkań na wynajem instytucjonalny (PRS), rosnąć będzie znaczenie zrównoważonego budownictwa i rozwiązań proekologicznych, a technologia będzie wspierać proces projektowania i obsługi klienta. Dla takich firm jak Waryński SA to szansa, aby budować trwałą przewagę konkurencyjną i oferować produkty, które odpowiadają nie tylko bieżącym potrzebom, ale też długofalowym trendom rozwojowym.

Damian Tomasik, prezes zarządu Alter Investment

Rynek mieszkaniowy w Polsce dojrzewa i widać proces konsolidacji. Coraz większą rolę odgrywają firmy, które potrafią działać w długim horyzoncie, skutecznie pozyskiwać kapitał i zarządzać procesami administracyjnymi. Podaż mieszkań pozostanie relatywnie duża, ale jej przyrost będzie mniejszy niż w latach boomu. Kluczowym czynnikiem stanie się czas do pozwolenia na budowę oraz umiejętność uszlachetniania gruntów. W nadchodzących latach będziemy obserwować większą specjalizację deweloperów i wzrost znaczenia rynku PRS, a także dalsze dostosowywanie się branży do wymogów środowiskowych i energooszczędnych.

Anita Makowska, Starszy Analityk Biznesu w Archicom

Obecnie w wielu miastach obserwujemy dużą podaż mieszkań. Wyjątkiem pozostaje Warszawa i Trójmiasto. Deweloperzy dostosowują więc tempo wprowadzania nowych inwestycji do bieżącego popytu. W naturalny sposób rynek wchodzi tym samym w fazę samoregulacji, choć hamowanie jest na tyle skuteczne, iż potencjalna luka podażowa może pojawić się już w okolicach 2027 roku, przy założeniu, że nie pojawią się dodatkowe czynniki zewnętrzne, takie jak nowe regulacje, programy mieszkaniowe czy zmiany w polityce kredytowej. Spodziewamy się wzrostu akcji kredytowej, zwłaszcza w kontekście obniżek stóp procentowych. Jednak nie tylko finansowanie będzie głównym impulsem dla rynku, ale również i przekonanie nabywców, że ceny osiągnęły równowagę i że zakup mieszkania w obecnych warunkach jest dobrą decyzją.

Ciekawym zjawiskiem jest również postępująca konsolidacja sektora, prowadząca w efekcie do pełnej profesjonalizacji rynku nieruchomości, czego w Polsce brakowało, a na co pracujemy już jako deweloperzy, pośrednicy, wynajmujący, rzeczoznawcy od co najmniej dwóch dekad. To wszystko sprawia, że zakup nieruchomości ma być bezpiecznym wyborem, zarówno dla inwestorów, jak i osób niezaznajomionych z rynkiem. W Polsce nieruchomości pozostają nadal jednym z głównych sposobów lokowania nadwyżek finansowych, co będzie utrzymywać stabilny popyt także w kolejnych latach. Jednocześnie Polacy nie odchodzą od chęci posiadania nieruchomości na własność. Dziś jest przestrzeń na to, aby mogli realizować swoje marzenia w odpowiednich warunkach rynkowych.

Andrzej Swoboda, wiceprezes zarządu, Grupa CTE

Rynek mieszkaniowy w Polsce dojrzewa i konsoliduje się. Tempo przyrostu nowych inwestycji maleje, a coraz większą rolę odgrywają stabilni, duzi deweloperzy. Dla mniejszych firm utrzymanie konkurencyjności staje się coraz trudniejsze, jednak przedsiębiorstwa z doświadczeniem i kompetentną kadrą managerską oraz nadzorczą zachowują silną i stabilną pozycję na rynkach lokalnych.

Na ceny i standard budownictwa wpływają nowe regulacje, dotyczące efektywności energetycznej i zrównoważonego rozwoju, a obok tradycyjnego rynku nabywców coraz większe znaczenie zyskuje segment PRS, czyli najmu instytucjonalnego. Ten model przyciąga kapitał inwestorów i odpowiada na rosnący popyt na wynajem w dużych miastach.



środa, 26 marca 2025

Komu przyniesie korzyści program Pierwsze klucze

Jak wielu nabywców mieszkań skorzysta z programu Pierwsze klucze, jeśli w jego ramach będzie można kupić tylko używane mieszkania w cenie do 10-11 tys. zł/mkw.? Jakie lokalizacje obejmie? Do kogo jest adresowany? Jakie korzyści może przynieść rynkowi? Sondę przygotował serwis nieruchomości dompress.pl.

Mirosław Bednarek, Regional Business Director, prezes Matexi Polska

Dobrze, że po miesiącach oczekiwania wreszcie poznaliśmy wstępne plany resortu dotyczące wsparcia mieszkalnictwa w naszym kraju. Każdy program, który przybliża potrzebujących do posiadania własnego lokum, zasługuje na uznanie. Cieszy również fakt, że środki zostaną przeznaczone na budownictwo komunalne i społeczne oraz wsparcie zakupu mieszkań z rynku wtórnego. Szkoda, że z pomocy państwa wyłączone zostały osoby pragnące kupić nowe mieszkania. Ograniczy to wybór kupujących oraz dostęp do nowoczesnych lokali.

Warto pamiętać, że nowe inwestycje spełniają najwyższe standardy efektywności energetycznej i jakości budownictwa, co ma kluczowe znaczenie dla komfortu i kosztów utrzymania mieszkań w długim terminie. Wyłączenie rynku pierwotnego z programu rządowego może natomiast paradoksalnie zwiększyć popyt na nowe mieszkania. Potencjalni nabywcy, którzy dotąd zwlekali z decyzją o zakupie, właśnie otrzymali sygnał, że nie ma już na co czekać. Mogą teraz skorzystać ze stabilizacji cen na rynku pierwotnym, poszukiwać okazji i negocjować rabaty.

Zbigniew Juroszek, prezes zarządu Atal

Nie widzimy w tym programie korzyści dla gospodarki w szerszym ujęciu. Nie wspiera produkcji, nie sprzyja kreacji nowych miejsc pracy i nie przysporzy dochodów budżetowi państwa. Zapowiedź wyłączenia z programu rynku pierwotnego można uznać za zaskakującą, ze względu na strukturę produkcji mieszkaniowej w Polsce, w której deweloperzy od lat mają ponad 90 proc. udział w segmencie budownictwa wielorodzinnego.

Ograniczenie programu do rynku wtórnego promuje starszą substancję mieszkaniową, mniej atrakcyjną pod względem technicznym i mniej efektywną energetycznie. Ponadto, może spowodować wzrost cen w mniejszych miastach. Na rynki w dużych aglomeracjach, gdzie działają czołowi deweloperzy, będzie miał natomiast ograniczony wpływ ze względu na zaproponowane limity cenowe. To wszystko stawia pod znakiem zapytania cele przedstawionego programu i znacząco zawęża grono jego odbiorców oraz dostępną w tych ramach ofertę.

Marcin Michalec, dyrektor zarządzający, Okam Capital

Wprowadzenie programu ograniczającego wsparcie wyłącznie do rynku wtórnego to duże zaskoczenie i obawiamy się potencjalnych szkód, które ta decyzja może wyrządzić na rynku. Po pierwsze, założone limity cenowe zmuszą do kupowania mieszkań zlokalizowanych na peryferiach lub znajdujących się w złym stanie technicznym, wymagających dużych nakładów na remonty. Utrzymanie takich mieszkań i wynikające z tego opłaty eksploatacyjne są też często dużo wyższe.

Dodatkowo, w mniejszych miastach program może wywołać wzrost cen mieszkań na rynku wtórnym, skłaniając do ich sztucznego windowania. W małych miastach spodziewamy się także zmniejszenia skali inwestycji i ograniczenia dostępności mieszkań, co nie pomoże w zaspokajaniu polskiego głodu mieszkaniowego. Dalsze zmniejszanie liczby nowych inwestycji nie ominie też zapewne większych ośrodków miejskich. Kolejnym następstwem rządowej decyzji może być upadek małych deweloperów działających w niewielkich miejscowościach, a także wielu firm budowlanych i generalnych wykonawców, którzy jeszcze przed ogłoszeniem zasad programu znajdowali się w tarapatach.

Tomasz Kaleta, dyrektor zarządzający ds. sprzedaży i marketingu w Develii 

Po długim okresie niepewności pozytywnie oceniamy pojawienie się nowej propozycji rządu dotyczącej wsparcia nabywców mieszkań, ponieważ przyczyni się ona do ograniczenia spekulacji na rynku oraz zmniejszenia niepewności, które dominowały przez ostatni rok. Jednak przy założonych limitach ceny metra kwadratowego program najprawdopodobniej nie będzie miał realnego wpływu na rynek mieszkaniowy.

W największych miastach program obejmie marginalną część oferty. W Krakowie jego kryteria spełnia obecnie zaledwie 0,7 proc. lokali, w Warszawie 1 proc. Ponadto, skierowanie wsparcia wyłącznie na rynek wtórny nie przyczyni się do zmniejszenia deficytu mieszkaniowego ani do rozwoju nowoczesnych, energooszczędnych inwestycji.

Katarzyna Ostaszewska, Balcerzak, Project Manager, Grupo Lar Polska

Wstępne założenia programu Pierwsze klucze są zaskakujące co najmniej z trzech względów. Pierwszy to wsparcie rynku wtórnego z pominięciem pierwotnego, co może prowadzić do wzmożonego obrotu nieruchomościami nie spełniającymi aktualnych standardów, w tym emisyjności. Nie da się również ukryć, zwłaszcza w kontekście rynku warszawskiego, że zakładana cena za mkw. nieruchomości jest trudna do osiągniecia. Ustawodawca przewidział możliwość podwyższenia tej kwoty, ale pytanie, ile gmin z niej skorzysta, aby nie wspierać ucieczki mieszkańców poza granice miasta.

Przy założeniu, że program jest dla osób które potrzebują wsparcia, a więc osób młodych i tych o najniższych dochodach, w tym rodzin kombinacja tych dwóch czynników, tj. stawianie na rynek wtórny w połączeniu z niską ceną, może prowadzić do sytuacji, w której beneficjenci programu zostaną zmuszeni do zakupu nieruchomości w złym stanie technicznym, bez udogodnień (np. wind), wymagających znacznych nakładów czy też po prostu drogich w eksploatacji i położonych na obszarach o słabej infrastrukturze.

Trzecie zaskoczenie to wprowadzenie Inwestora Instytucjonalnego, czyli możliwości sprzedaży mieszkań w ramach programu przez TBSy czy SIMy, których rola dotychczas była inna.

Najtańsze mieszkania z rynku wtórnego w słabym stanie technicznym, prawdopodobnie bez wind i podłączenia do pełnej infrastruktury miejskiej zyskają. Wzrośnie ich popularności oraz ceny, do takich poziomów, że wiele osób, które mogły być dotychczas nimi zainteresowane zwróci się w stronę rynku pierwotnego. Nawet tańsze mieszkanie, zbudowane na obrzeżach miasta będzie bardziej przyszłościowe w kontekście późniejszych nakładów, a także atrakcyjności w przypadku zmiany planów właściciela.

Samo wprowadzenie programu, które zakończy niepewność i potencjalne rozważania, czy warto czekać na ofertę i pomoc rządu, również powinno ożywić rynek. Działalność TBS i SIM w kontekście konkurencji dla rynku deweloperskiego można uznać za pomijalną w kontekście skali prowadzonej przez te podmioty działalności.

Paulina Prusiecka, dyrektor marketingu, członek zarządu w Grupie Konkret

Obecne zaawansowanie prac nad programem rządowego wsparcia jest na zbyt wczesnym etapie, by dokonywać jego oceny. Pojawia się więcej pytań, niż odpowiedzi. Poczekajmy na gotową ustawę. Już teraz natomiast widać intencje ustawodawcy, który zdecydowanie swoimi działaniami chce wesprzeć tą część społeczeństwa, której nie stać i może nigdy nie będzie stać na zakup własnego M. Chodzi tu o zapewnienie finansowania m.in. dla mieszkalnictwa komunalnego. W przypadku programu Pierwsze klucze zapowiadane ograniczenia, co do zakupu nieruchomości tylko i wyłącznie na rynku wtórnym, czy w określonych ramach cenowych, mogą w niewielkim stopniu wpłynąć na poprawę sytuacji na rynku mieszkaniowym.

Nie mówimy tego jako przedstawiciel branży deweloperskiej, w którego ukierunkowane są zmiany w podejściu do polityki mieszkaniowej. Zwyczajnie takie podejście nie wpłynie pozytywnie na zwiększenie zasobów mieszkaniowych, a jedynie ureguluje obrót tym, co zostało wybudowane. Co za tym idzie klienci, którzy będą chcieli skorzystać z rządowego wsparcia na zakup pierwszego M nie będą mieli dostępu do mieszkań wykonanych w najnowszych technologiach i najbardziej efektywnych energetycznie. Należy też zadać sobie pytanie, jak program wpłynie na ceny nieruchomości na rynku wtórnym i czy zwyczajnie ich nie podbije?

Natomiast z punktu widzenia klientów, którzy są zdecydowani na zakup własnego mieszkania, kluczowa jest poprawa dostępności kredytów, a co za tym idzie wysokości stóp procentowych. I tak pewnie w obliczu braku dopłat do kredytów ze strony państwa, będą oni musieli zrewidować swoje podejście do wyboru nieruchomości i wybrać mieszkania położone z dala od miasta albo o nieco niższym metrażu.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Jest to kolejna ingerencja w rynek, która może zaburzać równowagę. Szczęśliwie, limity cenowe sprawią, że w dużych miastach program nie będzie miał żadnego wpływu na sprzedaż. Oferta mieszkań do 11 tys. zł/mkw. stanowi około 2,5 proc. wystawionych na sprzedaż mieszkań, z czego wiele dotyczy mieszkań powyżej 70 mkw. Nadal nie ma pomysłu na zwiększenie dostępności mieszkań.

Witold Kikolski, członek zarządu MS Waryński Development S.A.

Program Pierwsze klucze to krok w dobrą stronę, jednak warto rozważyć jego rozszerzenie o lokale z rynku pierwotnego. Liczba nieruchomości na rynku wtórnym jest ograniczona, a popyt na nowe mieszkania w atrakcyjnych lokalizacjach zawsze będzie. Rozszerzenie programu mogłoby zwiększyć podaż mieszkań i wesprzeć rozwój budownictwa mieszkaniowego, lepiej odpowiadając na potrzeby osób szukających nowych nieruchomości.

Program mógłby także przyczynić się do poprawy jakości mieszkań, zwłaszcza pod kątem energooszczędności i nowoczesnych rozwiązań. Włączenie rynku pierwotnego zwiększyłoby dostępność mieszkań dla szerszej grupy nabywców, a także pomogłoby w rozwoju lokalnych rynków nieruchomości, co byłoby korzystne zarówno dla inwestorów, jak i przyszłych właścicieli mieszkań.

Anita Makowska, Starszy Analityk Biznesu w Archicom

Wstępne założenia programu Pierwsze klucze ograniczające jego działanie wyłącznie do rynku wtórnego oraz mieszkań w cenie do 10-11 tys. zł za mkw. budzą pewne wątpliwości, jeśli chodzi o skuteczność odpowiedzi na wyzwania rynku. W praktyce dostępność takich lokali będzie możliwa głównie w mniejszych miejscowościach i na peryferiach dużych miast, co oznacza, że beneficjentami programu nie będą mieszkańcy aglomeracji, gdzie potrzeby mieszkaniowe są największe. Program kierowany jest do osób, które mogą zaciągnąć kredyt, ale niekoniecznie do tych, które mają największy problem z dostępem do mieszkań, czyli osób o niskich dochodach, wykluczonych z rynku kredytowego.

Ograniczenie wsparcia do rynku wtórnego, zamiast objęcia nim także nowego budownictwa, nie wpłynie na wzrost podaży, co w dłuższej perspektywie nie rozwiąże problemu niedoboru mieszkań. Deweloperzy, nieobjęci programem, nie będą wobec tego zwiększać oferty, a brak impulsu inwestycyjnego osłabi także sektor budowlany. Z punktu widzenia rynku, program może przynieść krótkotrwały wzrost popytu na mieszkania tańsze, co w ograniczonej ofercie doprowadzi do wzrostu cen. Korzyścią może być ułatwienie zakupu lokali osobom, które planowały transakcję, ale potrzebowały impulsu, jednak wpływ programu na strukturalne problemy mieszkaniowe będzie ograniczony.

Damian Tomasik, prezes zarządu Alter Investment 

Wstępne założenia programu Pierwsze klucze budzą wiele wątpliwości, co do jego realnego wpływu na rynek mieszkaniowy. Skierowanie wsparcia wyłącznie na rynek wtórny, bez jednoczesnego pobudzania nowego budownictwa, ogranicza jego skuteczność i może prowadzić do marginalnych efektów. 

Po pierwsze, program pomija kluczowy problem polskiego rynku mieszkaniowego, czyli brak wystarczającej podaży nowych lokali. Zamiast wspierać rozwój budownictwa i zwiększać liczbę dostępnych mieszkań, może doprowadzić do wzrostu cen na rynku wtórnym, co jeszcze bardziej utrudni dostęp do nieruchomości dla osób o niższych dochodach. 

Po drugie, kryteria cenowe w wysokości 10-11 tys. zł za mkw. mogą być całkowicie nieadekwatne do realiów rynkowych w największych miastach, zwłaszcza w takich lokalizacjach jak Gdańsk. Przy obecnych cenach znalezienie mieszkania jedno lub dwupokojowego w tym przedziale może okazać się praktycznie niemożliwe. Oznacza to, że ci, którzy najbardziej potrzebują wsparcia, w rzeczywistości nie będą mogli z niego skorzystać. 

Podsumowując, Pierwsze klucze w obecnym kształcie wydaje się rozwiązaniem o bardzo ograniczonym wpływie na rynek. Bez mechanizmów wspierających budownictwo i dostosowania limitów cenowych do rzeczywistych warunków lokalnych, program nie będzie miał istotnego znaczenia dla poprawy sytuacji mieszkaniowej w Polsce.

Eyal Keltsh, prezes zarządu Robyg i Vantage

Bez szczegółowych informacji o tym, które lokalizacje obejmie program Pierwsze klucze, można przypuszczać, że będzie koncentrować się na mniejszych miastach i obrzeżach dużych aglomeracji, gdzie ceny używanych mieszkań mogą być niższe. Możliwość uzyskania dofinansowania na mieszkania w cenach 10-11 tys. zł/mkw. w najbardziej popularnych lokalizacjach może być  ograniczona, co może sprawić, że program nie będzie miał równie dużego wpływu w centralnych częściach największych miast.

Natomiast w mniejszych miastach i na przedmieściach większych ośrodków, gdzie ceny mieszkań są znacznie niższe, takie wsparcie może okazać się bardziej dostępne i skuteczne w zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych osób z niższymi dochodami.

Jednym z głównych ograniczeń tego programu jest to, że nie wspiera bezpośrednio rozwoju budownictwa mieszkaniowego. Program jest ukierunkowany na rynek wtórny (mieszkania używane), a nie na wspieranie budowy nowych mieszkań. Jeśli program nie będzie wspierał rozwoju nowych inwestycji, rynek nieruchomości w Polsce wciąż będzie borykał się z problemami związanymi z niewystarczającą liczbą nowych mieszkań. Z tego względu program Pierwsze klucze może pełnić raczej funkcję doraźną, skierowaną na poprawienie sytuacji na rynku wtórnym, ale nie rozwiąże długoterminowych problemów z dostępnością mieszkań. W związku z tym jego wpływ na rynek nieruchomości w Polsce może być ograniczony, a jego skuteczność będzie zależała od lokalizacji i szczegółowych założeń dotyczących finansowania.

Andrzej Gutowski, Dyrektor Sprzedaży Ronson Development

Program Pierwsze klucze prawdopodobnie nie wywrze istotnego wpływu na rynek nieruchomości w dużych miastach. Ustalony limit cenowy na poziomie 11 tys. zł/mkw. jest niższy od średnich cen mieszkań w największych aglomeracjach, gdzie koncentruje się działalność deweloperów. W związku z tym program obejmie głównie mniejsze miasta oraz tereny podmiejskie i to tam może zaistnieć ryzyko ewentualnego wzrostu cen do wysokości ustalonych limitów.

Jednym z możliwych skutków wprowadzenia programu może być przyspieszenie decyzji zakupowych przez osoby, które wcześniej liczyły na możliwość nabycia mieszkania od dewelopera w ramach programu. Gdy okaże się, że taka opcja nie jest dostępna, mogą szybciej zdecydować się na zakup na standardowych warunkach. Jednak ogólny wpływ programu na rynek pozostanie niewielki.

Łukasz Šedovič, Sales Director w Trust Investment S.A.

Limit cenowy w wysokości 10-11 tys. zł za mkw. budzi wątpliwości, w wielu miastach, zwłaszcza tych droższych, wybór mieszkań w tej cenie jest mocno ograniczony. W efekcie takich założeń możemy spodziewać się sztucznego podnoszenia cen ofertowych do poziomu limitów, co paradoksalnie utrudni zakup tych mieszkań. Sama idea programu jest słuszna, ponieważ przy ograniczeniu dopłat dla osób z wysokimi zarobkami, pomoc powinna trafić tam, gdzie jest najbardziej potrzebna. Mimo to jednak bez uwzględnienia nowych mieszkań popyt będzie przewyższał podaż, co napędzi wzrost cen w tym segmencie.

Mariusz Gajżewski, Head of Sales, Marketing and Communication BPI Real Estate Poland

Program Pierwsze klucze może poprawić dostępność mieszkań, ale jego wpływ na rynek pierwotny będzie ograniczony przez co nie przyczyni się do rozwoju nowego budownictwa.

Założenie to obejmuje wyłącznie rynek wtórny, co zapewne pomoże w jego aktywizacji i zwiększeniu mobilności mieszkaniowej. Jednak wstępne założenia wskazują na wsparcie w lokalizacjach, gdzie ceny mieszkań mieszczą się w określonych limitach. Oznacza to, że w największych miastach jego zastosowanie może być niewielkie. Długoterminowo kluczowe będzie wypracowanie rozwiązania łączącego wsparcie dla kupujących z inwestycjami w nowe mieszkania, co wpłynie na większą stabilność rynku.